piątek, 11 czerwca 2010

Opatrunki silikonowe

Człowiekowi stać się może wszystko i w każdym czasie. Nie jesteśmy w stanie przewidzieć czy za kilka minut nie wydarzy się wypadek z naszym udziałem i tego typu sytuacje. Nieszczęścia chodzą po ludziach - tak się chyba mówi. Nie ma człowieka któremu nigdy by nic nie było. Po wielu jednak "przygodach" pozostają nam pamiątki do końca życia w postaci blizn. I zaczynają się wtedy kremy lecznicze i całe to leczenie skóry twarzy. Nie jest to przyjemne ani tanie.

Każda dolegliwość ciągnie za sobą jakiejś wyrzeczenia...po prostu zmienia nasze życie. Dlaczego o tym piszę? Bo nigdy nie możemy być czegoś pewni na 100%. Chodzi tu a każdą dziedzinę życia. Temat medycyny, leczenia dolegliwości i sposobów jakich się łapiemy bardzo mnie ciekawią. Wczoraj oglądałam jakieś strony medyczne i zobaczyłam opatrunki silikonowe. Szczerze mówiąc nigdy o takim czymś nie słyszałam. Pewnie jest to dziwne ale na prawdę nigdy. Ja na wszelkie dolegliwości stosowałam opatrunki zwykłe, takie dostępne w aptece, z materiału...Opatrunki silikonowe prawdopodobnie mają takie działanie że nie po ranie nie zostaje tak znaczna blizna. Dobre rozwiązanie ale chyba nie dla mnie jednak.

Ja wiem że sklep medyczny może oferować całą masę rożnych opatrunków ale ja się trzymam tego co zawsze. Mam sprawdzone sposoby i w razie zadrapania pomaga mi woda utleniona oraz zwykły, prosty opatrunek. Nie mówię że opatrunki silikonowe są złe, nie. Moim tylko zdaniem taki opatrunek nie znalazłby miejsca w mojej apteczce.


Blizny na twarzy

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz